• Wpisów:67
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:183 dni temu
  • Licznik odwiedzin:7 588 / 1420 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Heeej

Dziękuje, za wszystkie komentarze szczerze mówić to nie wiem dlaczego tak negatywnie piszecie o iPhone. Może poprzednie wersje były gorsze, ale uwiezcie ta 7 jest najlepszym wyborem. Ja sama byłam mega przeciwna iPhone wcześniej. Ale jeśli trochę ich uzyjecie i nimi się pobawicie , nie tylko w robienie zdjęć w media expert ale takie jak ustawiania czy coś innego to są na prawdę BOSKIE !!!!


Dzisiejszy bilans:
*Śniadanie- 3 kanapki z serem i ketchupem
*Obiad- makaron z tuńczykiem i kukurydza

Owoce: 2 jabłka, suszone daktyle

Ćwiczenia:
40 min na bierzni stałego biegu.
3 ćwiczenia na plecy i klatkę
3 ćwiczenia na brzuch
3 ćwiczenia na nogi i pośladki
3 ćwiczenia na ramiona

Czas: 1:40h

Wyszłam zadowolona z siłowni, byłam mega spocona, dużo zrobił bieg ale ćwiczenia na mięśnie tez swoje robiął. Byłam czerwona jak burak
 

 
Witajcie

Dzisiejszy dzień jak to każdy pierwszy dzień zmian przebiegł prawidłowo

Bilans:
*Śniadanie: 3 kanapki z jajkiem, żółtym serem i ogórkiem kiszonym.
*Obiad: Sałatka z jakiem, rzodkiewką, fetą i sosem sałatkowym.
*Kolacja: Kefir 1,5%, jogobella wiśniowa.

Owoce: gruszka, jabłko

Ćwiczenia:
- 50 scyzoryków
- 40 odchyleń nóg
- 30 przysiadów
- 20 pompek
- 10s plank

-------------------------------------

A więc, dzisiaj dzisiaj nabyłam cudeńko!!!!
A mianowicie iPhona 7 plus rose gold!!!
Na początku nie byłam jakoś bardzo do nich przekonana, ale odkąd mój A. pracuje w tej branży, i zaczął mi o nich opowiadać i jak w końcu mi go pokazał to się w nim zakochałam i powiedziałam, że nie chcę żadnego innego

A i tak po za tym zapomniałam dodać, że ścięłam również włosy, z bardzo długich na boba

----------------------------------

Skoro Wy już wiecie co u mnie to, teraz ja chętnie poczytam co u Was Piszcie w komentarzach a na pewno zajrzę, może akurat znajdę jakiś wzór do naśladowania






  • awatar Gość: Dziewczyno jesz zdecydowanie za mało i jakaś uboga ta twoja dieta. A te ćwiczenia to taka porządna rozgrzewka przed treningiem, lecz treningu brak..
  • awatar itsmissashe: Ja jednak wymieniłabym jogobellę na jogurt naturalny- można do zmiksować z jakimś świeżym owocem i jest nie tylko zdrowszy ale i lepszy w smaku. Jogobella ma w sobie za dużo cukru.
  • awatar Yoasiczka: ja mam z Apple iPhone 5 i to najgorszy telefon jaki miałam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
O matko!! Nie było mnie tu 232 dni! Długo mnie nie było ale wiele się u mnie pozmieniało. Wyprowadziłam się do Gdańska, zaczęłam pracę w salonie z garniturami, mieszkam z A. no i obchodziliśmy nie dawno drugą rocznicę. Więc skoro już tak wszystko zmieniam postanowiłam, że to odpowiedni czas by zmienić i swoją sylwetkę. Nadeszła też wiosna co równie mocno motywuje do zmian, a nawet nakazuje! Od miesiąca chodzę na siłownie, dzięki temu utrzymuje wagę, ale przecież nie o to w tym chodzi. Waga ma spadać w dół. No ale jak to mój szew mawia "słabo ale stabilnie" No i po za tym teraz mieszkam już na swoim i nikt nie będzie mi mówił, że nie jem, że za dużo ćwiczę itp. Nawet wręcz przeciwnie, A. jak najbardziej wykazuje chęci do wspierania mnie w dążeniu do wymarzonej sylwetki.

A oto mój plan działania:
1. Trzymam się godzin posiłków:
* Śniadanie - 9.00 Dni treningowe:
*Obiad - 14.00 *Śniadanie - 12-13
*Kolacja - 19.00 *Obiad - 16-17
*Kolacja -19-20
2. Treningi:
* W każdy dzień wolny ćwiczę na siłowni
- 40 min na orbitku/bieżni
- 3 ćwiczenia na brzuch
- 3 ćwiczenia na plecy
- 3 ćwiczenia na nogi i pośladki
- 3 ćwiczenia na ramiona
* Ćwiczenia po pracy
- 50 scyzoryków
- 40 odchyleń nóg
- 30 przysiadów
- 20 pompek
- 10s plank
3. Słodycze jem tylko raz w tygodniu.
4. Jeden dzień w tygodniu odpoczywam od ćwiczeń
5. Piję co najmniej 1,5-2 l wody dziennie.
6. Jem dużo owoców i warzyw.
7. Przede wszystkim jem produkty białkowe i wysokie w błonnik.
8. Jestem CIERPLIWA.

W tym planie nie ma nic skomplikowanego a jednak jego wykonanie będzie na pewno sprawiało trudności. Jednak tym razem wiem, że dam radę. Zaskoczę wszystkich a przede wszystkim siebie!!

Trzymajcie za mnie kciuki i to mocno!







 

 
Witajcie Kochane
ostatni raz byłam tutaj 187 dni temu. Bardzo dawno temu. Jeżeli chodzi o dietę to schudłam. Ważę 50 kg. Chce schudnąć jeszcze jakieś 3 kg. Tylko bardziej zależy mi na ujędrnieniu ciała, ale za żadne skarby nie mogę się zmusić do ćwiczeń. Nie wiem gdzie podziała się moja jakaś motywacja, samozaparcie.
Właśnie dlatego napisałam tutaj, wiem ile dziewczyn osiągnęło swój cel dzięki waszemu wsparciu. Mam nadzieję, że w końcu, raz a pożądnie, zadbam o swoje ciało.

Postanowiłam dodać swoje zdjęcia. Niewyraźne, ale chyba da się dojrzeć niedoskonałości. Czekam na wasze obiektywne i szczere odpowiedzi




  • awatar andagain: @HelplessSoul: podbijam ;)
  • awatar Mała czarna ✯: Pamiętam Cię i cieszę się, że wróciłaś :) Jesteś szczuplutka, ale jak prosisz o szczerość to ćwiczenia się przydadzą, ujędrnisz ciałko i bedzie perf :> (gratuluje schdniecia tak btw). Popracowałabym szczególnie nad pupą. Trzymaj się :*
  • awatar Przyszła Pani Domu: Moim zdaniem świetnie wyglądasz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam, witam, witam!

Od razu dziękuję za bardzo miłe słowa wsparcia Dzięki temu też wiem, że nie jestem z tym sama. Wiara innych ludzi w ciebie daje wiele, jednak kluczowe jest byśmy to my w siebie wierzyli. Jeżeli ja uwierzę, że mogę nie zjeść tego ciasta i zrobić kolejne 100 brzuszków to zrobię to. Jeżeli nie, nikt ani nic nie pomoże.
Ja 3 dzień wierzę w siebie, że dam radę jeść tylko owsiankę i jabłka i jak na razie idzie wspaniale. Nie czuję głodu, nie mam napadów ani żadnych zachcianek. Wszystko idzie zgodnie z planem. Tylko jest jedna obawa. W niedzielę jem normalny obiad i serek wiejski. Boję się, że jak poczuje inne smaki to złapie mnie ochota na wszystko co mam pod ręką. Mam nadzieję, że się powstrzymam bo na dodatek jedziemy do cioci, która zawsze ma pysze ciastka...

Jak u Was? Dzisiejszy dzień należy do udanych czy nie bardzo? Jak nastawienie na jutro? Co Was motywuje w najbardziej krytycznych momentach?


Bilans:
11;00: 3łyzki górskich i 3łyżki otrębów z jogurtem naturalnym
14;30: to samo tylko z mlekiem
18;00: to samo co wyżej
+3 jabłka małe

Na razie nie ćwiczę zacznę od poniedziałku albo wcześniej.








Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witajcie
Znowu wielki powrót, co nie powinno Was dziwić
Przyznaję się zawaliłam dietę i ćwiczenia, zaniedbałam blog. Po raz kolejny. Przez ten czas nabrałam dystansu do jedzenia i przestałam mieć napady. Z czego jestem bardzo zadowolona. Również jestem zadowolona bo od świąt moja waga trzyma się na 52 kg, pomimo, że pozwalałam sobie na wiele np. panna cotta malinowa z wedla <3 Kocham! Jednak przy moim niskim wzroście dalej mam trosze tu za dużo i tam za dużo. Postanowiłam, że tym razem nie dam satysfakcji nikomu, a szczególnie mojemu chłopakowi, który nie wierzy w moją silną wolę. Choć sam mi ją łamie. Mówię mu, że od dzisiaj nie jem słodyczy to on na następny dzień z powodu iż mam trudny "okres" w swoim życiu przynosi Princesse kokosową long na osłodę. Odmawiam, to on się obraża. JA upieram się przy swoim a on przy swoim w końcu mu i tak ulegam i idziemy na kompromis. A następnego dnia mi mówi, że nie mam silnej woli i żebym w końcu spięła poślady i zawalczyła o figurę jaka mi się marzy.

Za miesiąc mamy rocznicę, a ja zakupiłam nową małą czarną, co oznacza, że trzeba się ruszyć Mój Kochany jest już zachwycony moim wyglądem w niej, ale ja chce go jeszcze bardziej oczarować

Plan mam ułożony, jako, że jestem książkowym przykładem osoby w gorącej wodzie kąpanej, postanowiłam zmieniać diety i jadłospis co 3 dni. Jedynie początkowa trwa 5 dni- owsiankowa.

Jak po nazwie można się domyślić, że jem na razie sama owsiankę na mleku. Jeszcze 3 dni przede mną. Nie wiem, jak ja to zniosę

Mimo wszystko życzcie mi powodzenia, ja również Wam życzę. Mam nadzieję, że Wam lepiej idzie i umiecie walczyć o swoje






  • awatar 4everfat: Hahah mam dokładnie tak samo z chłopakiem! Czas im pokazać, że jesteśmy silne, powodzenia. :D
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Ja też postanowiłam, że udowodnię że mam silną wolę i mi się udało przez rzucenie fajek. Wszyscy osłupieli, warto było :D No i powodzenia! Trzymam kciuki, kochana! :*
  • awatar AdoringLove: Powodzenia!!!❤️
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie Kochane

*47 dni do urodzin
*56 dni do świąt
*63 dni do sylwestra

Bilans:
110 serek wiejski light (200g) jabłko i gruszka
160 zupa ogórkowa
210 jogurt naturalny (150g) 2 wafle ryżowe z pomidorem

Ćwiczenia:
* mel b brzuch
* mel b pośladki
* mel b nogi

------------------------------------------------

Jej ćwiczenia są świetne. Dopiero dzisiaj poczułam, że ćwiczę jutro będą zakwasy :-D
Wolicie mel b czy chodakowska?
Boniu dzisiaj mi było tak trudno powstrzymać przed naleśnikami, bo ja je kocham! A Wy lubicie je?











Mniam mniam mniam mniam mniam
  • awatar zanta1313: Ladny bilans
  • awatar :))))): Świetny bilans, ale te słodycze na zdjęciach nie za bardzo pasują! :D
  • awatar FashionTime00: Hej :) Zapraszam na aukcje allegro od 1 zł, BCM :) allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14612107
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Witajcie

*48 dni do urodzin
*57 dni do świąt
*64 dni do sylwestra

-------------------------------------------------

Bilans:
*jogurt naturalny z gruszka i jabłkiem
*zupa fasolowa
*kefir

Ćwiczenia:
Killer
Chodzenie
Rozciąganie

--------------------------------------------------

O matko. Czy można umrzeć od ćwiczeń? Ja się właśnie tak czuję jakbym miała zaraz umrzeć :-D ale było warto, wiem, że dobrze robie, tylko mam nadzieje, że to przyniesie oczekiwane efekty. Do urodzin musze wyglądać o wiele lepiej i mieć lepsze ciało i inne nawyki żywieniowe

Jak wasze dzisiejsze nastawienie? Dużo ćwiczeń? Kiedy robicie odpoczynek i jak często ćwiczycie?







Któro zdjęcie najlepsze?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam po raz kolejny

Jak wasze dzisiejsze nastawienie i motywacja? Jak dieta i czy macie już chwile słabości? Jeśli tak to jak sobie z nimi radzicie? Pamiętajcie nie jesteście w tym same!

---------------------------------------------------

*49 dni do urodzin
*58 dni do świąt
*65 dni do sylwestra

---------------------------------------------------

Bilans:
*warzywa gotowane
*kefir z pomidorem

Ćwiczenia:
Skalpel
Rozciąganie
Trochę chodzenia

--------------------------------------------------

O matko! Mam zakwasy. Wszystko mnie boli, chodzę głodna między posiłkam. Ale wiem jedno, nie poddam się. Muszę dać radę bo wiem, że mój chłopak za bardzo we mnie wierzy. Nie mogę zawieść po raz kolejny siebie i jego!





  • awatar Prędzej czy później to wszystko wróci.: Damy radę, na pewno !!!
  • awatar netrodeum.: Ja już pierwszego dnia miałam chwile słabości haha :P lecę na jogurtach i czerwonej herbacie ;) no i co nieco coś przekąszę, bo przecież nie można tak, oczywiście nie dużo :) Wiesz co zrobiłam? :D Położyłam sobie szynkę i chleb koło siebie :P I patrzę się na to i wmawiam sobie, że nie ruszę :p tak buduję swoją silną wolę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć Kochane

Jak Wam idzie? widziałam dużo nowych dziewczyn, które mają taki sam cel jak ja. Wszyscy wiedzą, że w grupie zawsze łatwiej. Życzę Wam powodzenia i trzymam za Was kciuki

------------------------------------------------

*50 dni do urodzin
*59 dni do świąt
*66 dni do sylwestra

------------------------------------------------

Bilans:

*dwie kanapki z ciemnego chleba z serem białym i pomidorem
*warzywa gotowane
*jogurt naturalny

Ćwiczenia:
rozgrzewka Ewy Chodakowskiej
skalpel
rozciąganie












Chudeeego
  • awatar lady_in_black: i fajnie, że nas tyle jest. :D trzeba byc sobą w stu procentach ;) xoxo
  • awatar Naaadinka: U mnie powolutku i do przodu ! :D podziwiam ze ćwiczysz z Ewką *.* ja ledwie daje radę dziesięcio minutowki z mel b xd Haha :D zazdroszczę bilansu ! Wyglada mega zdrowo :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam, Witam

Oczywiście przepraszam za nieobecność. W moim życiu dużo się pozmieniało. Byłam w Anglii i wróciłam. Bardzo ciężkie jest dorosłe życie, wiec korzystajcie z beztroskiego życia jak najdłużej się da Niestety przekonałam się do fast food'ów, ale w Polsce nie są one tak tanie wiec znowu ich unikam. W Polsce przeprowadziłam się do bloku Zdecydowanie polecam mieszkać w domu jednorodzinnym. Sąsiedzi przynajmniej nie wiedzą, że sie kłócicie I oczywiście jedna z najważniejszych zmian w moim życiu mam chłopaka. Od 8 miesięcy. Nigdy nie sądziłam, że w tak młodym wieku będę tak pewna swoich uczuć. Wiem, że nie jest to dość długi okres bycia razem by zakładać, że to jest miłość na całe życie, ale uwierzcie chciałabym. Mogę z nim rozmawiać o wszechświecie i religii jak i o ubraniach. Wiem, że mam w nim wsparcie, nawet w tym głupim odchudzaniu. Mogę się z nim śmiać jak i płakać. Czasami myślę, że to przeznaczenie i że jesteśmy sobie pisani przez tego tam na górze.
Co do wagi to jest taka jak zawsze 55 kg. Nie jest aż tak źle wizualnie ale zawsze może być lepiej prawda Dzisiaj jest poniedziałek wiec idealny dzień by zacząć dietę i ćwiczenia. Bardzo zmotywowały mnie moje siostry z Holandii. Były na diecie i ćwiczeniach Ewy Chodakowskiej i są bardzo nią zafascynowane ja w końcu z moją siostrą przekonałyśmy się do niej i dzisiaj po raz pierwszy ćwiczyłyśmy. Powiem tylko jedno: to było straszne! Ale nie poddam się. Do urodzin muszę ważyć 45 kg, bo chce sprawić prezent i sobie i swojemu chłopakowi. Chce czuć się pewna i żeby wszyscy zazdrościli mu takiej dziewczyny...

-----------------------------------------------

*51 dni do urodzin
*60 dni do świąt
*67 dni do sylwestra

------------------------------------------------

Bilans:
*jogurt naturalny
*pomarańcza
*jabłko

Ćwiczenia
*skalpel
*zumba 15 min

--------------------------------------------

Jeżeli chodzi o jedzenie dzisiaj trochę przegiełam ale nie miałam kiedy jeść. Jutro zacznę jeść regularnie i więcej Wiem, że nie mogę się głodzić bo w końcu nie bedę miała siły na ćwiczenia i poddam się rzucając na jedzenie.

Głupia ja nie zapytałam jak wam idzie? Trzymam za was kciuki i mam nadziej, że wytrwamy razem w tym "cierpieniu" zanim zmieni się w codzienność










Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam ponownie

*1/21

Bilans:
*11.40 kanapka z białym serem, rzodkiewką, sałatą
*18.00 krupnik
kiszona kapusta

Ćwiczenia:
dużo chodzenia
100 brzuszków
30 przysiadów sumo
20 jumperów
2*20 unoszenia nóg do góry

------------------------------------------
Ćwiczeń trochę mało, ale zawsze to coś. Od jutra postaram się codziennie chodzić na spacery, bardzo długie. Nawet sobie apkę ściągnęłam, która liczy spalone kalorię, kilometry itp.

Powiedzcie mi jak to jest możliwe, że czasem wstanę z przekonaniem, że mi się uda i że wiem, że wytrzymam i zjem dopiero o wyznaczonej godzinie, a czasem moją pierwszą myślą jaka się pojawi po obudzeniu to "muszę się nawpierdalać"? Dziwne. Strasznie.

Zauważyłam, że jak głoduję, przynajmniej jeden dzień, to następnego nie umiem powstrzymać się od jedzenia. Dlatego po ostatnim napadzie postanowiłam, że nie będę robiła sobie głodówek
-----------------------------------------
Jak u Was? Dziękuję za wsparcie, to daje siłę do działania Powodzenia jutro! Trzymam za Was kciuki! Wiem, że Wam się uda!






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
To mój 55 wpis. Czy coś się zmieniło? Nic. Jedno wielkie NIC! dalej robię to samo. Było już tak dobrze. Było...
Mam takie przypływy motywacji, że nic mnie nie złami, a czasami sięgam po jedzenie jak w jakimś amoku. To jest takie męczące. Chciałabym już w końcu osiągnąć swój cel i mieć spokój. Wstawać rano i być szczęśliwa i dumną z siebie.
Chce jutro wstać i czuć siłę i motywację do działania. Walczyć i pokazać wszystkim, że mam silną wolę i samozaparcie. Chce udowodnić wszystkim, że nie jestem słaba. A przede wszystkim sobie!





3 tygodnie. Co to jest 3 tygodnie? Muszę wytrzymać tylko tyle.
Nie będę obiecywać, że tym razem będzie inaczej. Bo nie chce zawieść nikogo, nie chce robić sobie nadziei.







  • awatar healthy-smart-effectively: też chciałabym już osiągnąć cel, a do niego jeszcze długa i kręta droga :/
  • awatar Zachwiana Samoświadomość: będzie inaczej! musi. Pomyśl jak bardzo chcesz osiągnąć cel, pomyśl jakie to fantastyczne uczucie budzić się szczupłą i - co jeszcze ważniejsze - kłaść się spać szczupłą (a nie przejedzoną i złą na siebie), jak fajnie jest posiadać kontrolę nad sobą i swoim życiem! powodzenia;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przed chwilą najadłam się kanapek z serem białym i buraczkami. Brzuch mnie lekko boli i wgl nie byłam głodna, wiec nie rozumiem dlaczego? Znowu straciłam swoją kontrolę. Obiecuję NIGDY WIĘCEJ NIE NAJEM SIĘ AZ TAK. Popularnie mówiąc "zaczynam od jutra" ale przyrzekam, że jeśli nie schudnę przez miesiąc przynajmniej większej części niż sobie zaplanowałam, kończę z odchudzaniem. Bo męczę się, zawsze odmawiam a jak już jem to nie jem z przyjemności tylko aby się nawpierdalać. CHORE!!!! Ale chora moge być też ja, bo od świąd w sumie jem więcej dużo więcej niż wcześniej i nic nie przytyłam tylko nie mam takiego płaskiego brzucha. Jedyna oznaka to, że mogę mieć nadczynność tarczycy którą podejrzewa lekarz... ale no trudno ale czy tyję czy nie od takiego jedzenia nie zwalnia mnie z odpuszczenia odchudzania.
Podzieliłam sobie całe odchudzanie na 5 etapy.
I trwa 7 dni- 2 kg i do 800 kcal dziennie na obiad tylko i wyłącznie zupy
II trwa 14 dni- 3-4 kg od 1000 do 800 kcal
III trwa 14 dni- to samo co wyżej
IV trwa 10 dni- 2 kg i do 1000 kcal zupy na obiad i warzywa na patelnie
V trwa 45 dni- wychodzenie z diety
Kiedy zacznę wychodzić z diety zaczne biegać.
A przez okres odchudzania bedę codziennie chodziła na 1h spacer, rozciąganie i brzuszki.

Wiec tak wyglądają moje zamiary, jak Wy to widzicie?







  • awatar tak_mocno: dasz radę :)!
  • awatar 3 metros sobre el cielo: never say never wpadaj do mnie po motywacje :)
  • awatar Black and blue: Boju, już się przeraziłam, że to Ty na tym pierwszym zdjęciu :D Ja tylko powiem, że przy Twoim wzroście waga 45kg będzie bardzo niezdrowa. Nie warto, naprawdę :) Ja jestem od Ciebie niższa, a swego czasu ważyłam 45kg i doszłam do wniosku, że od kości o wiele bardziej ponętne jest umięśnione ciałko. To ono wzbudza podziw, a nie szkielet :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć

Bilans:
*rogal, drożdżówka z kaszą
*jabłko 2x
*2 większe gołąbki
*7 cukierków
*popcorn

Ćwiczenia:
spacer, brzuszki, rozciąganie, unoszenia nóg


Dzisiaj nie jestem zadowolona ze swojego bilansu, ale nie mam jakiś wyrzutów sumienia, jak to moja mam powiedziała, dzisiaj zjadłaś normalnie, no cóż. Jutro przecież będzie lepiej, znowu będę robiła swoje.










 

 
Witam Was ponownie

11/24

Jak się czujecie chudziny? Motywacja jest? Dziękuję, że jesteście ze mną i że mnie czytacie

Bilans:
*pełna micha owoców i troszkę maślanki
*2 małe gołąbki z ketchupem

Ćwiczenia:
1h chodzenia, rozciąganie i brzuszki

Dzisiaj mało ćwiczeń, nie robiłam ćwiczeń na nogi ani innych siłowych, bo nie chce za bardzo wyrobić mięśni, wolę wysmuklić.
Macie jakieś jeszcze propozycje ruchu na wysmuklenie nóg?
















Miłego wieczorku
  • awatar Pokochać siebie ♥: Super bilanse :D oby tak dalej ;)
  • awatar elaylaƸ̵̡Ӝ̨̄Ʒ: wyrobić mięśnie jest bardzo ciężko, ja ćwicze od 6 miesiecy, nawet z dużymi cieżąrami np, hantle po 13 kg, i się nie rozbudowałam :) spokojnie do tego trzeba wiele starania i pracy. Na nogi jest dobry martwy ciąg, przysiady i wykroki, te 3 w szczególnosci powinnaś robić :)
  • awatar Why I cannot be skinny?: Super ci idzie :D Na nogi polecam rozciąganie. Przy regularnych treningach daje super efekty zwłaszcza, że nie buduje mięśni tylko wyszczupla :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć cześć cześć

10/24

Co u Was chudziny?

Dzisiaj pierwszy raz mama nie skomentowała tego co jem. Hymm czyżby odpuściła. Hahaha, ale dokładnie która anorektyczka je takie kanapki, oj oni w ogóle nie mają pojęcia o tej chorobie...

Byłam dzisiaj u krawcowej, moja sukienka jutro zaczyna się szyć )) Chce by za tydzień na przymiarkach powiedziała " ups, chyba musimy zmniejszysz"

Robiłam mojej siostrze dzisiaj kolacje: maślanka, otręby, płatki owsiane, truskawki. Kiedy jadła strasznie się krzywiła, że nie dobre, ale mówi, żebym jej robiła śniadania i kolacje i mówiła co ma jeść w szkole to będzie jej łatwiej schudnąć. Oh, jak ja długo czekałam na ten moment

Bilans:
*maślanka z malinami i truskawkami
*kiszona kapusta z koncentratem pomidorowym i jakimś sosem

Ćwiczenia:
te co zawsze















Chudego wieczorkuu i motywacji jutro
 

 
Witajcie chudzinki

9/24

Dziękuję bardzo za rady i wsparcie, dziękuję, że jesteście i że czytacie

Mama dzisiaj powiedziała, że nie bedzie mnie kontrolowała i pozwoli mi jeść co chce ale tylko wtedy kiedy wyniki badań (które będą w sobotę lub w piątek) będą nienaganne Więc módlmy się o dobre wyniki Pozostaje tylko siostra, co raz bardziej mnie wkurwia, bo wmawia mi jakąś anoreksja. Dobra kiedyś miałam lekkie schizy z tym ale teraz po prostu nauczyłam się jeść kiedy jestem głodna, a nie obżerać się jak świnia. Mówi mi, że ja dążę do perfekcji do tego by jak najmniej ważyć... Oj ona po prostu ma problemy z głową...

Bilans:
2 kanapki z wędliną, ketchupem, sałatą, ogórkiem
jabłko, trochę soku pomidorowego
kalafior

Ćwiczenia:
brzuszki, pompki, wymachy nóg, unoszenia nóg, kręcenie bioderkami, rozciąganie.

Odkąd zaczęłam jeść śniadania w domu, za raz po przebudzeniu, nie mam problemów z wizytami w toalecie, nie mam napadów głodu wieczorem i łatwiej jest mi się powstrzymać od jedzenia. Więc polecam poświęcić te 10-15 min rano na śniadanie a na pewno na tym skorzystacie.
















Miłego i chudego wieczorku życzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie

Dzisiaj jestem z siebie dumnaaa A jak u Was? Też macie to uczucie satysfakcji??

Bilans:
2 kanapki z wędliną sałatą i pomidorem
szklanka rosołu, szklanka barszczu czerwonego

Ćwiczenia:
spacer, brzuszki, przysiady, wymachy nóg, rozciąganie, taniec


Mam do Was pytanie. Jak radzicie sobie z rodzicami? Bo moja mama jest strasznie irytująca, non-stop chodzi się pyta czy coś jadłam. A w sumie nie ona a moja starsza siostra. To jest strasznie irytujące, nienawidzę tej kontroli.

Możecie mi doradzić jak sobie z tym radzić? Co mówicie, jak odmawiacie jedzenia?

Yyyy znowu nie mogę załadować zdjęć.... ;/
  • awatar nie rzucaj p-o-etow: U mnie jest podobnie, też biorę pieniądze na jedzenie, czasem nawet wspomnę, że Pod Telegrafem mają wspaniałe bułeczki z marcepanem czy coś (co swoją drogą jest prawdą):D W domu rodzice narzekają, że jem mało, ale nie mogą się do niczego przyczepiać bo obiadów generalnie nie odmawiam (chyba, że są baaardzo kaloryczne):)
  • awatar Motylkowameba: Jak w tygodniu wychodzę wcześnie rano na uczelnię, mama mi wciska jakieś kanapki, owoce itp., wszystko biorę i jeszcze proszę o pieniądze, żeby sobie rzekomo kupić więcej jedzenia, bo "jak ja wytrzymam z taką małą ilością jedzenia do wieczora" :D Wracam późno, mówiąc, że się niedawno objadłam na mieście/na uczelnianej stołówce. W weekendy śpię do południa, jak są jakieś "grupowe posiłki" to mówię że przed chwilą sobie robiłam kanapki/płatki itp., ewentualnie biorę trochę do siebie i wywalam. Albo wyjeżdżam gdzieś na cały dzień. Generalnie jak się mieszka z rodziną, to lepiej bywać poza domem (a w domu, gdy mieszka się samemu i nie trzyma w domu żarcia). A jak wszystko zawodzi, zawsze można powiedzieć po prostu NIE. Nie chcę, nie mam ochoty, źle się czuję, niedobrze mi, mam problemy z żołądkiem. Nikt Cię nie zmusi przecież :) Jeśli będziesz uparcie odmawiać, przyzwyczają się respektować Twoje zdanie - przynajmniej u mnie tak było. Ale teraz udaję, że jem, bo nie chcę ich martwić...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›